626 views, 6 likes, 0 loves, 0 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Polsat Play - official: Polacy za granica - Polsat Play dzisiaj o 22:00 w #PolsatPlay. 20:00 i 20:30 Polacy w Świecie - Położenie Bosy na mapie Sardynii. Bosa jest położona w północno-zachodniej części Sardynii. Najbliższe lotnisko znajduje się w Alghero, skąd mamy bezpośrednie połączenia lotnicze z Polską. Jadąc z Alghero do Bosy mamy absolutnie najpiękniejszą trasę wzdłuż sardyńskiego wybrzeża, więc warto mieć oczy szeroko otwarte! Polscy specjaliści i inżynierowi przybywali do Kuwejtu już od lat 70. XX wieku, pracując przy budowie i remontach istotnych dla kuwejckiej gospodarki obiektów m.in. przemiałowni cementu, odsalarni wody czy elektrowni. Polscy żołnierze brali także udział w I wojnie w Zatoce Perskiej. Obecnie większość kuwejckiej Polonii także Trzy włoskie regiony powracają już bo białej strefy: Sardynia, Molise i Friuli Wenecja Julijska (Friuli-Venezia Giulia). To kolejny znak, że znacząco zmniejsza się liczba nowych zachorowań na Covid (2949 w ciągu ostatniej doby). Mieszkańcy tych regionów znów poczuli ogromną ulgę i z nieciepliwością czekają na napływ turystów. Tymczasem w całych Włoszech kampania szczepień Miasta na Sardynii. Sardynia, Włochy - oferty na wycieczki, wczasy i wakacje. Last Minute Sardynia, Włochy. Porównaj oferty ponad 100 biur podróży. Mamy największy wybór wyjazdów na każdą kieszeń! Rezerwuj online z Wakacje.pl bez wychodzenia z domu. Zawsze z Gwarancją Najniższej Ceny! 3) Stowarzyszenie Polaków w Mołdawii, Chisinau. Jeśli masz jakieś konkretne informacje o wyżej wymienionych lub innych organizacjach polonijnych w Mołdawii, prosimy o e-maila. Chętnie przedstawimy je w portalu SuperPolonia.info. Na zdjęciu: Pomnik hospodara mołdawskiego Stefana III Wielkiego w centrum Kiszyniowa, foto: Wikipedia . Sardynia nazywana jest rajem na ziemi i według legendy otoczona jest specjalnymi boskimi względami - podobno kształt wyspy wziął się od odcisku stopy samego Stwórcy. A wiadomo, że wszyscy chcemy znaleźć się w raju, więc jest to jeden z wielu powodów dla którego warto tu przyjechać. Zatem jeśli chcesz choć przez krótki czas poczuć się częścią tego magicznego miejsca koniecznie spędź wakacje na Sardynii. Klimat i pogoda Sardynii Ogromnym plusem świadczącym o tym, że praktycznie każda chwila jest odpowiednia by odwiedzić wyspę, jest panujący na Sardynii klimat. Słońce świeci tu przez 300 dni w roku co sprawia, że Sardynia jest najcieplejszym miejscem we Włoszech. Mieszkańcy mawiają, że nie ma tu depresji, ponieważ aura skutecznie ją zabija i zapewnia życie dalekie od smutku. Również infrastruktura znacznie różni się od tej, którą możemy spotkać w kontynentalnej części Włoch. Nie ma tu wielkich i zatłoczonych miast, nie ma autostrad. Nikogo nie dziwi spotkane na ulicy stado owiec (których nawiasem mówiąc jest znacznie więcej na wyspie niż ludzi) czy podchodzące do samochodów osiołki. Żyje się tu bardzo sielsko, spokojnie, czas jakby się zatrzymuje i dzięki temu czujemy, że odpoczywamy. Najpiękniejsze plaże Sardynii i uroki wybrzeża Przepiękne, czyste plaże i krystaliczne morze stały się wizytówką Sardynii. Imponujące, długie wybrzeże (ponad 1800 km długości) jest niezwykle urozmaicone. Spotkamy się z szerokimi i piaszczystymi plażami, ale też z niewielkimi, zacisznymi, pełnymi uroku zatoczkami otoczonymi skałami, które zachwycają naturalnym ułożeniem. Ciężko jest określić, która plaża na Sardynii jest najładniejsza. Tak naprawdę nie ma na to pytanie dobrej odpowiedzi. Niezależnie od tego, w której części wyspy jesteśmy, plaż jest na tyle dużo, że spokojnie można jeździć od jednej do drugiej i cały czas zachwycać się pięknem otaczających nas widoków. Na północy Sardynii największą sławą cieszy się La Pelosa - piaszczysta, szeroka plaża, bardziej przypominająca lagunę o lazurowej wodzie. Uważana jest za najładniejszą plażę na wyspie. We wschodniej części Sardynii zasłużony podziw należy się plaży Cala Luna z charakterystycznymi potężnymi grotami wychodzącymi w kierunku morza. Wybrzeże jest tu piaszczyste, zejście do wody łagodne, co w połączeniu z oszałamiającym widokiem robi ogromne wrażenie. Na południu wyspy wartą odwiedzenia plażą jest Tuerredda, z turkusową i ciepłą wodą, a na zachodzie Spiaggia Piscinas z charakterystycznymi wydmami. Plaża ta została wymieniona w rankingu National Geographic wśród 21 najpiękniejszych plaż świata! Sardyńskie plaże cieszą się również popularnością ze względu na różnego rodzaju sporty wodne, od windsurfingu, kitesurfingu przez snorkeling i nurkowanie. Czystość wody sprawia że mamy do czynienia z bogatą podwodną fauną i florą, którą zdecydowanie warto zobaczyć. Zwiedzanie i wypoczynek - największe atrakcje turystyczne Sardynii Sardynia oferuje mnóstwo miejsc, które warto odwiedzić, w zależności od upodobań odwiedzających. Nie ma znaczenia czy stawiamy na relaks i wypoczynek czy na aktywne zwiedzanie, każdy na pewno znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Costa Smeralda, czyli Szmaragdowe Wybrzeże Sardynii Na północy popularnym miejscem jest wybrzeże Costa Smeralda. Z jednej strony jest to bardzo luksusowa i tętniąca życiem część Sardynii, a z drugiej strony pełno tu klimatycznych, zacisznych zatoczek z przepiękną turkusową wodą. W tym rejonie znajduje się mnóstwo małych, urokliwych miasteczek takich jak chociażby Porto Cervo, Poltu Quatu, Cannigione czy Arzachena. Miejscowości te są położone na przepięknych terenach, często z widokiem na morze czy na pokryte przez winnice wzgórza. Znajdziemy tu restauracje specjalizujące się w typowej kuchni Sardynii, a także sklepiki z lokalnymi wyrobami będącymi idealną pamiątką z wakacji spędzonych na włoskiej wyspie. Tego typu nadmorskie miejscowości są wymarzonym punktem by zatrzymać się na dłużej oraz poczuć klimat i aurę wyspy, delektując się spokojem i zapierającymi dech w piersiach widokami. Średniowieczne Castelsardo Poruszając się wzdłuż wybrzeża trafimy do innych urokliwych miejscowości takich jak np. średniowieczne Castelsardo zachwycające malowniczymi uliczkami i restauracjami, w których warto usiąść z filiżanką aromatycznej kawy i poczuć włoską atmosferę. Takie miejsca mają niesamowitą moc wciągania nas w swój klimat, bardzo szybko relaksujemy się i zaczynamy odpoczywać. W historycznym centrum znajdują się ruiny zamku, katedra i kościoły. Oprócz tego mnóstwo sklepików z lokalnymi wyrobami charakterystycznymi dla wyspy, jak choćby ceramika, biżuteria czy wyroby z korka lub koralowców. Sardyńskie małe miejscowości słyną także z unikalnych, często pogańsko - magicznych, tradycji ludowych, które pielęgnowane są na wyspie od wieków. Warto przy okazji poznać ciekawostki, z którymi nie spotkamy się nigdzie indziej na świecie. Stolica Sardynii i okoliczne miasteczka Inne, również warte odwiedzenia miejscowości, to stolica wyspy Cagliari oraz położone na południu Alghero. Stolica zupełnie nie przypomina typowych europejskich miast, jest znacznie spokojniejsza, bardziej klimatyczna. Wiekowe budowle robią ogromne wrażenie, a odpoczynek na długiej kilkunastokilometrowej miejskiej plaży będzie idealnym zwieńczeniem dnia wypełnionego zwiedzaniem. Niezwykłe miasteczko Alghero otoczone z trzech stron wodami Morza Śródziemnego jest często nazywane małą Barceloną. Mamy tu do czynienia z mieszaniem się wpływów hiszpańskich z włoskimi co tworzy ciekawy i niepowtarzalny efekt. Miłośnicy przyrody będą zachwyceni relaksacyjnym rejsem po archipelagu La Maddalena nazywanym Europejskimi Malediwami. To około 60 wysp pomiędzy Sardynią a Korsyką z piaszczystymi plażami i bajecznie turkusową wodą. Niezapomniany czas spędzony na łodzi jest atrakcją jednej z oferowanych wycieczek fakultatywnych po Sardynii. Oprócz tego Sardynia to góry, wzgórza i wąwozy. Mnóstwo miejsc obfitujących w różnorodne szlaki idealne do pieszych wędrówek, które w przeciwieństwie do szlaków na kontynencie zazwyczaj są znacznie mniej nieoblegane przez turystów. To daje wędrującym możliwość odpoczynku na łonie natury i spokojnego podziwiania widoków zapierających dech w piersiach. Kuchnia Sardynii Kuchnia Sardynii kształtowała się przez ponad 1000 lat i dzięki temu jest niezwykle różnorodna, podobnie jak sama wyspa. Formalnie Sardynia to Włochy, ale tak naprawdę tutejsze potrawy nie mają wiele wspólnego z tradycyjną kuchnią włoską. Raczej wydaje się, że jesteśmy w osobnym państwie z własnymi kulinarnymi tradycjami. Rzecz jasna, zjemy tu pizzę i spaghetti, ale jeśli chcemy poczuć wyjątkowość kuchni sardyńskiej, spotkamy się z bardzo prostymi daniami. Przede wszystkim, dominuje ogromna ilość ziół wykorzystywanych w potrawach - mięta, koper, jałowiec, mirt. Na stołach zobaczymy znakomite mięsa, wędliny, kiełbasy, a także całą gamę serów, zarówno owczych jak i kozich. Lokalne specjały kuchni wyspiarskiej Do tutejszych specjałów należy przede wszystkim pane carasau, czyli tradycyjny płaski chleb wypiekany w ten sam sposób od ponad 3000 lat. Innym ciekawym wyrobem jest owczy ser pecorino sardo wytwarzany wyłącznie na Sardynii. Dzieli się na słodki i dojrzały i uważany jest za najlepszy ser na wyspie. Nawet makaron, typowe włoskie danie, jest tu inaczej przygotowywany. Mówi się, że tylko kilka kobiet na wyspie jest w stanie zrobić go prawidłowo, a przez to został uznany za jedno z najtrudniejszych dań na świecie. Jeśli chodzi o desery to ciekawostką są seadas - smażone i polane miodem pierogi wypełnione białym serem. Sardynia to też oczywiście wina, w końcu jesteśmy we Włoszech! I to nie byle jakie wina, bo mamy tu do czynienia chociażby z jednym z najstarszych szczepów winnych na świecie - Cannonau Di Sardegna DOC, niecodzienne i zaskakujące z aromatem fiołka, śliwki i przypraw. Wino, które koniecznie trzeba spróbować i którego smaku nie da się zapomnieć. Innym ciekawym trunkiem, będącym flagowym produktem Sardynii jest nalewka z mirtu, niewielkiej rośliny rosnącej w klimacie Morza Śródziemnego. Produkowana jest z owoców lub liści oraz białych kwiatów i charakteryzuje się niespotykanym ziołowym smakiem z delikatną nutą mięty. Poza walorami smakowymi ma również właściwości zdrowotne. To tylko przykłady bardzo nietypowych dań, i połączeń smaków jakie spotkamy na Sardynii. Niewątpliwie jest to zachęta by spróbować potraw, których nie znajdziemy w typowej kuchni włoskiej. Sardynia – wyspa piękna i różnorodna Sardynia, mimo swego stosunkowo niewielkiego obszaru, jest wyspą niesamowicie różnorodną. Niezależnie od upodobań każdy znajdzie tu coś dla siebie. Miłośnicy wypoczywania na słońcu i kąpieli wodnych będą zachwyceni ilością i jakością plaż. Amatorzy zwiedzania będą mieli możliwość "zagubić się" wśród wąskich, ale malowniczych uliczek tutejszych miasteczek. Górskie szlaki i wąwozy dostarczą wrażeń wszelkim pasjonatom wędrówek. A jeśli do tego dodamy pyszne lokalne jedzenie i niepowtarzalną atmosferę, charakterystyczną dla terenów Morza Śródziemnego, to mamy gwarancję wspaniale spędzonego czasu. Program TV Stacje Magazyn serial dokumentalny Polska 2019, 60 min Agnieszka Kołodziejska i Tomek Florkiewicz odwiedzają Polaków, których losy rzuciły w różne zakątki świata. Poznają ciekawych ludzi oraz ich pasje. Odkryją też niezwykłe miejsca, które czasem znajdują się bliżej, niż nam się wydaje. Brak powtórek w najbliższym czasie Co myślisz o tym artykule? Skomentuj! Komentujcie na Facebooku i Twitterze. Wasze zdanie jest dla nas bardzo ważne, dlatego czekamy również na Wasze listy. Już wiele razy nas zainspirowały. Najciekawsze zamieścimy w serwisie. Znajdziecie je tutaj. Przenieść się na stałe na Sardynię? Ten pomysł rozważa coraz więcej osób. Idea rozpoczęcia nowego życia poza Polską pociąga osoby pracujące on-line, a jest ich w obecnej sytuacji coraz więcej. O tym, by resztę życia spędzić na tej egzotycznej i gościnnej wyspie marzą też emeryci. Wśród kontaktujących się z naszym biurem rodaków, pojawiła się także nowa grupa – polskie rodziny opuszczające Wielką Brytanię. Obecne czasy sprzyjają zainteresowaniu takimi miejscami jak Sardynia. Z dala od wielkich aglomeracji i wielkiego przemysłu, w otoczeniu nienaruszonej przyrody, ze słońcem niemal każdego 7 powodów, dla których warto zamieszkać na Sardynii na stałe:1. POGODA300 w pełni słonecznych dni w roku to naprawdę coś! Gdy niemal każdego ranka budzi Cię słońce, nie trudno o uśmiech, pozytywne nastawienie i chęć do życia. Polacy, którzy zamieszkali na Sardynii podkreślają ogromny wpływ sardyńskiego klimatu na dobre samopoczucie. Większośc turystów bywa na wyspie w lipcu i sierpniu, ale klimat Sardynii pozwala cieszyć się jej urokami przez cały rok. W najgorętsze godziny dnia, w słońcu nawet w grudniu czy w lutym temperatury sięgają 26 st. C. Morskimi kąpielami możecie cieszyć się od maja do listopada, w styczniu zjecie prosto z drzewa dojrzewające wtedy cytrusy. Fantastycznym okresem na cieszenie się pięknem przyrody jest maj. Tu przeczytacie jak pięknie można spędzić czas w styczniu. Różnice między jesiennymi szarugami i zimowym mrozem w Polsce, a słońcem i przyjaznymi temperaturami przez cały rok na Sardynii to zdecydowanie jeden z podstawowych argumentów przemawiajacych za przeniesieniem się na NATURABajeczne plaże, majestatyczne góry, gaje oliwne, lasy dębów korkowych, wodospady, jaskinie, kaniony i termy. Niesamowite baseny skalne i niekończące się wzgórza pokryte śródziemnomorską makią. Flamingi, delfiny, wieloryby, dzikie konie, mnóstwo zwierząt na wolnym wypasie – cudowny świat morskiej i ladowej fauny. To wspaniałe, że są jeszcze takie miejsca na Ziemi! Jeśli zamieszkasz na Sardynii na stałe, masz pod ręka na codzień wszystkie te cudowności, którymi podczas pobytów wakacyjnych starałeś się nacieszyć jak najbardziej w czasie kilku dni. Nie musisz martwić się, że zabraknie Ci ciekawych miejsc do odkrywania, ta wyspa to naprawde “mały kontynent” i ma do zaoferowania tysiące fantastycznych zakątków. Pozwoli Ci uprawiać wiele sportów i aktywności w wodzie i na ZDROWIE I DŁUGOWIECZNOŚĆPo przeprowadzce na Sardynię znajomi będą o Was mówić – “i żyli długo i szczęśliwie”. Sardynia to jedna z 5 Światowych Blue Zones, czyli miejsc, gdzie ludzie żyją bardzo długo i do końca pozostają sprawni i zadowoleni z życia. Możecie być pewni, że i Wam się to udzieli, jeśli tu zamieszkacie. Doskonała, czysta ekologicznie bio żywność, czysta woda i czyste powietrze, pogoda ducha, cudowne sardyńskie slow life – ta wyspa to idealne miejsce na spędzenie szczęsliwej emerytury! Mieszkający tu Polacy dobrze wypowiadają się o miejscowej opiece to miejsce, gdzie wciąż z pełną swiadomością korzysta się z dobrodziejstw natury, by długo i zdrowo żyć, możecie przeczytać więcej na ten temat w tym artykule, a także tutaj. W obecnej, pandemicznej sytuacji Sardynia jest doskonałym wyborem miejsca do życia. Bardzo mała gęstość zaludnienia (w Polsce średnia ok 123 osób/km kw., na Sardynii tylko 69) to ogromna zaleta w dzisiejszych, wirusowych czasach. Musicie wiedzieć, że na Sardynii są rejony, np. Ogliastra, gdzie między lutym a czerwcem 2020 nie odnotowano ani jednego przypadku zakażenia wirusem LUDZIEMieszkańcy Sardynii to największy skarb tej wyspy. Gościnni, pogodni, wyluzowani. Duża ich część żyje od wielu pokoleń w mocnym związku z naturą, są mocno związani z najbliższą okolicą, szczerze kochają swoje miasteczko czy wioskę. Potrafią się cieszyć zwykłym, codziennym życiem i relacjami z bliskimi i na tym polu możemy wiele się od nich nauczyć. Są wierni pradawnym tradycjom, kultywują zwyczaje przodków, w czasie świąt noszą przepiękne stroje tradycyjne. Mieszkając na wyspie na stałe możecie stać się częścią tej cennej społeczności, brać udział w cyklicznych festach, festynach gastronomicznych, świętować niezwykle oryginalny sardyński karnawał, zaglądać na sardyńskie podwórka podczas jesiennych Cortes Apertas. Bliskie Polakom tradycje chrześcijańskie poczujecie podczas Wielkanocy czy Świąt Bożego Narodzenia. Polscy mieszkańcy wyspy doceniają sardyńską umiejętność świętowania i wspólnej także, że znaleźli na wyspie prawdziwych przyjaciół, na których mogą zawsze liczyć. Osobną, niezwykle ciekawą historię bardzo dawnych mieszkańców wyspy odkryjecie natomiast w kilku tysiącach miejsc związanych z prehistorią Sardynii, są rozsiane po całej wyspie. Dziś wielu młodych Sardyńczyków powraca do korzeni, odzyskuje stare receptury, wytwarza na bazie tradycji nowoczesne, zdrowe produkty, przeczytacie o nich na naszym blogu np tu oraz WCALE TAK NIEDALEKOSardynia to wyspa bardzo dla nas egzotyczna, z historią i kulturą sięgającą czasów Fenicjan, Kartagińczyków czy Rzymian. Także przyroda i klimat są tam zupełnie inne niż w Polsce. Jednak znajdziecie się tam w zaledwie 2,5 godziny lotu, w dodatku od wielu lat Ryanair gwarantuje stałe połączenie całoroczne 2 razy w tygodniu. Przybywa także lotów sezonowych, obecnie między majem a październikiem polecicie na Sardynię także z Warszawy, Wrocławia i Katowic. Nie skomplikowany jest dojazd autem z Polski i przeprawa promowa, np. z Livorno czy Genui. Mimo wyspiarskiej egzotyki to wciąż Europa, więc i zagadnienia prawne czy podstawowe zasady ekonomiczne niewiele różnią się od stosowanych w Polsce. Polak łatwo odnajdzie się w sardyńskich realiach prawnych i kulturowych, wiele osób na wyspie mówi po angielsku, trzeba także przyznać, że my Polacy bardzo szybko przyswajamy język RODACY NA WYSPIENa Sardynii mieszka na stałe wielu Polaków. W większości są to rodziny polsko-sardyńskie, jest także sporo pełnych rodzin polskich oraz polskich singli. Są ze sobą w kontakcie, na południu wyspy prężnie działa polsko-sardyńskie stowarzyszenie – Associazione Culturale Polacco-Sarda. Zamieszkujący wyspę Polacy wymieniają się cennymi informacjami w mediach społecznościowych, często współpracują i wspierają się na różnych polach. Urządzili swoje nowe życie na wiele różnych sposobów, część z nich prowadzi pensjonaty i domy wakacyjne, organizuje rejsy, są licencjonowani przewodnicy turystyczni. Na południowo-zachodnim wybrzeżu powstały 2 polskie bazy wind oraz BOGATY RYNEK NIERUCHOMOŚCI, DOBRE OKAZJE I POLSKA ASYSTA PRZY ZAKUPIEZa decyzją o kupnie domu lub mieszkania na Sardynii przemawia także obecna sytuacja na rynku nieruchomości. Na kupujących czekają setki domów i apartamentów, czasem w niezwykle okazyjnych cenach. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Osoby zainteresowane kupnem lub także wynajmem na dłuższy okres czasu domu czy mieszkania, mają naprawdę w czym wybierać. Wystawiane na sprzedaż są zarówno eleganckie, wykończone apartamenty w centrach większych miast jak i wymagające remontu wiejskie gospodarstwa, nierzadko z gajem oliwnym, sadem i bliskością morza. Na kupujących czekają luksusowe i wyposażone we wszelkie wygody wille oraz tańsze domki szeregowe. Ceny tych ostatnich bywają zbliżone do ceny mieszkania w Warszawie czy Krakowie. W rozważnym rozeznaniu tematu przyda się jednak fachowa pomoc rodaka mieszkającego na miejscu i znającego doskonale lokalne realia i niuanse prawne oraz podatkowe. Nasze biuro ma spore doświadczenie w tym zakresie. Zachęcamy do przeczytania relacji z kupna apartamentu w Golfo Aranci przez panią Annę – krok po kroku. Jesteśmy wieloletnimi ekspertami od Sardynii i z wielkim zaangażowaniem podchodzimy do każdego zapytania związanego z sardyńskimi celu otrzymania szczegółowych informacji prosimyo wypełnienie formularza lub kontakt z biurem.+48 517 417 659, info@ Zapraszam na rozmowę z Renatą Suchodolską, wiolonczelistką, przewodnikiem turystycznym, tłumaczką i autorką książek od lat mieszkającej na Sardynii. Zacznijmy od tego, jak to się stało, że znalazłaś się na Sardynii... Mieszkam na Sardynii od dziesięciu lat (z półtoraroczną przerwą na Londyn). Przez ten czas ta magiczna wyspa stała się moim domem, moim miejscem na ziemi. Nigdy bym nie przypuściła, że “skończę” tutaj. Szczerze mówiąc, to nie wiedziałam nawet za bardzo, gdzie jest ta cała Sardynia – ojczyzna przystojnego Sardyńczyka, dla którego straciłam głowę. Spotkaliśmy się w odległym od naszych krajów zakątku świata – gdzieś między Meksykiem i San Thomas, na statku wycieczkowym, na którym oboje pracowaliśmy. Grałam w trio klasycznym. Z zawodu jestem wiolonczelistką, ale nie ograniczałam się li tylko do muzyki tzw. poważnej. W trakcie studiów grałam w zespole “Maestro Trytony”, który był jednym z filarów nurtu “jass”, zrodzonego w Gdańsku i Bydgoszczy jako antyteza tradycyjnego jazz'u, podejmowałam działania jako kompozytorka. Jednocześnie studiując uczyłam języka angielskiego. Byłam w ciągłym ruchu: przemieszczałam się między uczelnią i szkołami, w których uczyłam angielskiego oraz jeździłam po całej Polsce z koncertami “Maestro”. Niekiedy byłam tak wykończona, że wieczorami padałam na łóżko w ubraniu i butach! I łatwo było tak po prostu przenieść się na wyspę i zrezygnować ze „światowego” życia? Mój pierwszy pobyt na Sardynii miał charakter wyłącznie wakacyjny. Morze, wycieczki, restauracje. Byłam w siódmym niebie. Wszystko zmieniło się rok później, gdy przyjechałam na stałe. Mój narzeczony pracował, ja siedziałam w domu czekając na jego powrót. Przyzwyczajona do nieustannej aktywności nie mogłam znieść przymusowego bezruchu – zarówno w sensie fizycznym jak i zawodowym. Popadałam w coraz większy dołek. Czasami bez słowa wychodziłam w środku nocy z domu i włóczyłam się po ulicach rozmyślając nad sensem mojego pobytu na Sardynii. Olbia, bo w tym mieście mieszkaliśmy, wydawała mi się miejscem zacofanym, o niemal wiejskim charakterze. Nie wyobrażałam sobie mojego dalszego pobytu tutaj. Jedynym, co mnie trzymało był mój narzeczony, ale zaczynałam mieć wątpliwości czy poświęcenie swoje życia zawodowego, swojego rozwoju w imię miłości to nie za wysoka cena. Jakby tego było mało, rodzina mojego narzeczonego mnie nie akceptowała. Jego matka zapowiedziała wprost, że nie życzy sobie widzieć mnie w swoim domu. Dlaczego? Bo nie byłam “swoja”. Przekroczyłam próg domu teściów dopiero po siedmiu latach. Czy starałaś się znaleźć tu jakąś pracę? Nie znałam włoskiego, więc uczyłam się go całymi dniami, ale moje wysiłki nie przynosiły widocznych, a raczej słyszalnych efektów. Tym bardziej, że z narzeczonym rozmawialiśmy po angielsku. Niemożność porozumienia się przygnębiała mnie. Wiedziałam, że nie miałam szans na żadną pracę bez przynajmniej podstawowej znajomości języka. Nie dość tego: w mieście, w którym mieszkaliśmy nie znaliśmy prawie nikogo, gdyż mój narzeczony pochodził z innej części wyspy. Na dodatek Polki miały tu nienajlepszą, mówiąc oględnie, opinię. Większość z nich pracowała w night klubach i gdy tylko mówiłam, że jestem Polką tasowano mnie znacząco. Nawet mój narzeczony wstydził się do mnie przyznawać, bo w pierwszym dniu pracy został przywitany “zabawnymi” żartami o Polkach. To wszystko sprawiło, że wzdrygałam się przed zaczepieniem kogoś mówiącego po polsku na ulicy. Dopiero, kiedy przed jedną z pizzerii (koło której przechodziłam wielokrotnie i słyszałam pracującą tam dziewczynę jak mówiła po polsku) nie zobaczyłam gromady około dwudziestu Polaków. Okazało się, że byli rodziną i przyjechali na ślub dziewczyny z pizzerii. A jak się okazało później miała wychodzić za mąż za kolegę ze studiów mojego narzeczonego! To była środa. W sobotę byłam na ślubie. Ta przyjaźń wyrwała cię z monotonii... Od tego momentu zaczęłam patrzeć na Sardynię nieco przychylniej. Miałam wszak komu sie wyżalić! Po roku znalazłam sezonową, źle płatną pracę “na czarno” w restauracji. Mój narzeczony był jej przeciwny, ale ja się uparłam, bo chciałam wreszcie wyrwać się z domu. Pracowało się siedem dni w tygodniu od 10-tej rano do północy, a niekiedy do 3-ciej rano. Jedynym oddechem były dwie godziny przerwy na obiad. Wytrzymałam sześć tygodni. A twoja muzyka? Nie brakowało ci grania? Punktem zwrotnym w moim pobycie na Sardynii był koncert polskiego pianisty Mariana Miki. Po koncercie poszłam za kulisy pogratulować artyście i dzięki temu poznałam osobę, która zorganizowała koncert – miejscową pianistkę. Miała swoją prywatną szkołę. Uczyła w niej między innymi skrzypaczka z Amsterdamu. W sam raz na trio! Zaczęłam znowu grać. Podczas jednej z naszych prób w szkole pojawił się znany na wyspie manager muzyczny, który poszukiwał pianistki do nowo powstałego zespołu muzyki etnicznej “tutto al femminile” - tylko babki. Ponieważ pianistka nie była zainteresowana, zgłosiłam się ja. Wreszcie na coś się przydawał ten fortepian obowiązkowy! Z zespołem “Carla Denule” grałam przez cztery lata. Głównie latem, pod chmurką podczas tzw. Festa Patronale – odpowiednika naszych odpustów. Zjeździłyśmy najodleglejsze zakątki Sardynii, miejscowości zagubione głęboko w górach, czasami z zaledwie pięćdziesięcioma mieszkańcami. Byłyśmy zapraszane do ich domów, jadłyśmy przy ich stole. Miałaś też inne pasje i zajęcia... Gdy wreszcie opanowałam włoski zaczęłam dawać prywatne lekcje angielskiego, a nawet pracować okazyjnie jako tłumacz. Największym wyzwaniem było tłumaczenie podczas konferencji promującej Polskę zorganizowanej przez Konsulat z Mediolanu. Musiałam tłumaczyć z angielskiego na włoski! Powróciłam też do mojej pasji: pisania. Zaczęłam prowadzić blog . W 2007 dostałam nagrodę w emigranckim konkursie literackim (druk w antologii "Na Końcu Świata Napisane") A jak rozwijało się twoje życie towarzyskie? Poznałam inne Polki. “Normalne”, jak pół żartem - pół serio się określamy. Dążąc za pomysłem jednej z dziewczyn założyłyśmy Sardyńskie Kulturalne Stowarzyszenie Polsko-Włoskie. Działało przez parę lat. Potem sytuacje rodzinne zmusiły nas do zawieszenia jego działalności. Obecnie Stowarzyszenie jest w zawieszeniu od chyba trzech lat. Największą trudnością w naszej działalności było zdobycie funduszy i przekonanie Polaków do uczestnictwa w proponowanych zajęciach. Zazwyczaj jako organizatorzy wykładalismy z własnej kieszeni. Popularnością cieszyły się wydarzenia kościelne: msza bożonarodzeniowa z dzieleniem opłatkiem lub święconki. Niestety kontynuowanie nawet tych kilku działań uniemożliwia obecność na miejscu polskiego księdza. Jest ich kilku na Sardynii – z tego, co wiem na archipelagu La Maddalena oraz w San Pantaleo. Był jeden w Cagliari. Czy są inni? Jeśli są, niech się odezwą! Spotykamy się więc z rodakami nieoficjalnie, towarzysko, przyjacielsko. Czy działalność stowarzyszenia się odnowi? To pokaże czas... Tymczasem twoja rodzinka też się powiększyła... Mam 2,5 letniego synka, który na pytanie “Sei italiano o polacco?'” odpowiada “Io sono sardo!” :) (Jesteś Polakiem czy Włochem? Ja jestem Sardyńczykiem!) A ja? Ja też! Jak dobrze poznałaś przez te lata Sardynię i jej język? Wraz z moim odżywaniem budziło się też zainteresowanie Sardynią i jej tajemniczą przeszłością – duża w tym zasługa koncertów. Zaczęłam czytać, uczyć się i udało mi się zostać licencjonowanym przewodnikiem turystycznym. Na całej Sardynii jest nas zaledwie dwójka polskojęzycznych (ja i Ania z Cagliari). Pracuję głównie w języku angielskim, ale zdarzyło mi się kilka wycieczek po polsku. Jak dotąd nie nauczyłam się sardyńskiego. Znam kilka podstawowych wyrażeń, rozumiem „co nieco”. Problemem jest istnienie kilku wersji dialektów języka sardyńskiego. Pisałam o tym na moim blogu, w zakładce “język”. Z pewnością naukę sardyńskiego mam do nadrobienia. Jakie są twoje plany na przyszłość? W moich planach na przyszłość jest wydanie co najmniej trzech książek. Jednej “poważnej”, z opowiadaniami - ciągle się piszą (kilka z nich zdobyło nagrody lub wyróżnienia na konkursach literackich), drugiej, “z przymrużeniem oka” - z zapiskami matki (patrz: blog mumsfromlondon) i trzeciej, “specjalistycznej” - rodzaju przewodnika po Sardynii. Mam nadzieję, że uda mi się z dwiema pierwszymi do końca tego roku. Przewodnik planuję na rok przyszły. Nie zrezygnujesz chyba z muzyki? Co do muzyki...gram w tej chwili w duo z moją koleżanką skrzypaczką z Holandii, od czasu do czasu nagrywam coś niewielkiego na płyty przyjaciół. Jednak z powodu ograniczeń czasowych, póki nie uporam się z książkami, nie podejmuję bardziej zobowiązujących działań na polu muzycznym. (nie licząc edukacji muzycznej mojego synka!) Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę spełnienia wszystkich marzeń. Z Renatą Suchodolską rozmawiała Agnieszka B. Gorzkowska Włochy są piękne. Sardynia również. Bez dwóch zdań, jest to świetne miejsce, aby spędzić tam swoje wymarzone wakacje. Jeżeli planujecie taką właśnie podróż, to muszę powiedzieć, że lepiej trafić nie bowiem, dziś pan Koszmarny bierze na ruszt Sardynię i ma zamiar powiedzieć o niej wszystko, co warto wiedzieć przed wyjazdem. Czyli gdzie najlepiej nocować, jakie są ceny (uprzedzam, że nie najniższe), na co uważać i jak zwiedzać wyspę samochodem. Oprócz tego będzie jeszcze kilka rzeczy, istotnych przy planowaniu wakacji na własną rękę, ale nie uprzedzajmy czy inaczej: czeka was wpis praktyczny, a może nawet merytoryczny. Żądnych wiedzy zapraszam więc do lektury, a całą resztę tylko treści1 Kiedy jechać?2 Sardynia Wypożyczenie Ile kosztuje wynajęcie auta? Jak się jeździ po wyspie?3 Gdzie się zatrzymać na Sardynii? Polecane Na co uważać przy noclegu na własną rękę?4 Co zobaczyć? Północno-zachodnia część Południowo-wschodnia część wyspy5 Jak dotrzeć na Sardynię? Samolot6 Co zjeść?7 Co warto wiedzieć przed podróżą? Śmieci8 Sardynia z dzieckiem9 A tak w ogóle, czy warto jechać? Kiedy jechać?Dobrzy ludzie, posłuchajcie mojej porady i jedźcie poza sezonem. Sezon zaczyna się mniej więcej w połowie czerwca, by zwiększyć swe makabryczne zapędy w lipcu, aż do osiągnięcia apogeum koszmaru w sierpniu. Szczególnie odradzam ostatni miesiąc – Sardynia w sierpniu jest totalnie zatłoczona i jedyne co tam można wtedy zrobić, to Koszmarny z ekipą był w drugiej połowie maja i generalnie może ten termin polecić – jest już ciepło, acz nie upalnie. Da się zwiedzać, ale również miłośnicy plażowania nie będą zawiedzeni (szczególnie jeżeli zatrzymają się w południowej części wyspy). Sardynia w maju wygląda zresztą przepięknie – kwitną kwiaty i okoliczności przyrody nastrajają pozytywnie nawet takiego marudę, jak dobrym terminem będzie wrzesień oraz październik. Wciąż jest bardzo ciepło, a do tego woda w morzu nie zdążyła jeszcze wystygnąć po letnich samochodemAby swobodnie poruszać się po wyspie pan Koszmarny poleca wynajęcie samochodu. Oczywiście, jeżeli macie dużo czasu, możecie z auta zrezygnować na rzecz komunikacji publicznej (linie autobusowe obsługuje ARST), pamiętajcie jednak, że dotarcie w wiele ciekawych miejsc będzie wówczas nieco samochoduNa lotnisku w Cagliari jest sporo wypożyczalni, od tych dużych i porządnych w stylu Avis-a czy Heartz-a poczynając, kończąc na dużych i nieco mniej porządnych w stylu GoldCar. Duże oraz porządne odrzuciłem ze względu na ograniczony budżet (tak, tak, nawet taka gwiazda jak pan Koszmarny musi się czasem liczyć z pieniędzmi), więc postanowiłem wypróbować ten nieszczęsny to wypożyczalnia stosunkowo tania, ale słynąca z niezbyt ciekawego podejścia do klientów (internet pełen jest miejsc, gdzie ci wieszali na nieszczęsnym GoldCarze psy). Ponieważ jednak i tak postanowiłem wynająć auto wraz z oferowanym w wypożyczalni ubezpieczeniem, pomyślałem sobie: no czemu nie?Niestety okazało się, że na dwa dni przed naszym majowym wylotem w GoldCar nie było już wolnych samochodów, więc mój misterny plan wziął się i wiecie co zrobił. Nie wiem dlaczego o tym opowiadam, być może tylko po to, byście uczyli się na moich błędach i pamiętali, że wynajęcie samochodu należy ogarnąć od razu po zabukowaniu biletów na samolot, a nie dwa dni przed stanęło więc na Autonoleggio Sardinia. Jest to niewielka, lokalna wypożyczalnia (takie zwykle preferuję), która miała niezłe opinie w sieci. Główne zalety? W miarę rozsądne ceny, niski zastaw (który da się opłacić bez karty kredytowej). No i totalna bezproblemowość. Przyjechaliśmy, pani wydała auto, potem je oddaliśmy i tyle. Nie pozostaje mi nic nowego, jak tylko polecić. Jeśli chcesz porównać więcej ofert, to w tym miejscu znajdziesz aktualne ceny wypożyczalni samochodów na kosztuje wynajęcie auta?Jeżeli chodzi o ceny, to dziesięć dni w maju bez ubezpieczenia kosztowało 209,00 euro (wymagane dodatkowe zabezpieczenie 1000 euro na karcie kredytowej). Ten sam okres z pakietem ubezpieczeniowym kosztował 341,00 euro (dodatkowe zabezpieczenie 300 euro na karcie lub gotówką). Drugi kierowca w samochód rezerwowałem będąc jeszcze w Polsce (zawsze tak robię) i zdecydowałem się ostatecznie na wersję z ubezpieczeniem. Dlaczego? Ponieważ wiem jak włosi jeżdżą, wiem jak parkują i dlatego zawsze biorę tam ubezpieczenie 🙂 A do tego nie lubię blokować karty kredytowej, na której zresztą mam strasznie niski limit, bo, jakby to powiedzieć, kart kredytowych także nie lubię, uznając je za główne źródło zła tego 2022: od momentu napisania tego tekstu ceny niestety zdecydowanie wzrosły (możesz je sprawdzić w DiscoverCars).Jak się jeździ po wyspie?Ano w miarę dobrze. W maju ruch samochodowy nie jest zbyt duży, nie ma też wielkich problemów z parkowaniem. Oczywiście trzeba brać poprawkę na styl jazdy włoskich kierowców i zawsze spodziewać się niespodziewanego, ale ogólnie nie jest źle. Główne drogi są w bardzo dobrym stanie, niedoświadczeni kierowcy mogą mieć jednak trochę problemów na rzadko uczęszczanych górskich to wbrew pozorom dosyć duża wyspa, a podróż z północy na południe trwa ponad cztery godziny. Autostrady, co słuszne i sprawiedliwe, są bezpłatne. Aby sprawnie się poruszać i nie marnować czasu na bezsensowne jeżdżenie w kółko polecam korzystanie z nawigacji GPS (sprawdźcie wcześniej, czy wasza mapa uwzględnia Sardynię) lub chociażby z mapy offline zapisanej w samochodem – trzeba uważać na nieoczekiwanych piechurów 😉Gdzie się zatrzymać na Sardynii?Sardynia to jedno z bardziej pokręconych miejsc w Europie, jeżeli chodzi o wynajęcie noclegu. Wybór jest oczywiście spory i poza szczytem sezonu nie powinno być większego problemu z wolnymi miejscami, ale znalezienie miejscówki o dobrym stosunku jakości do ceny, to zadanie dla naprawdę błyskotliwego tutaj i sprawdź aktualne ceny noclegów na Sardynii!Wszystko przez to, że Sardyńczycy umiłowali sobie rozbijanie ceny na pierdyliard składowych. Podam przykład: podczas szukania noclegu na znalazłem świetny dwupokojowy apartament w cenie, powiedzmy, 100 euro za tydzień. Bomba, pomyślałem sobie. Prawdziwa bomba. Problem polegał na tym, że jak tylko wszedłem w dokładny opis, to tam, małym druczkiem, było mniej więcej coś takiego: obligatoryjna dopłata za sprzątanie – 150 euro, opłata wstępna – 70 euro, pościel – 15 euro za osobę, ręczniki – 12 euro za sztukę, o dodatkowych podatkach już nawet nie cóż, nie muszę chyba dodawać, że takie zagmatwanie raczej nie ułatwia znalezienia fajnej miejscówki, gdzie warto się zdaniem: szykujcie się na prawdziwą noclegiAlbo skorzystajcie z jednego z moich linków (byłem, spałem i wiem, że dobre):Li Seddi Apartaments – fajna miejscówka na północy Sardynii. Za pięć nocy w apartamencie z oddzielną sypialnią zapłaciliśmy niecałe siedemset złotych. Jest basen, fajny widok na morze (choć do plaży daleko) i właściwie wszystko czego trzeba. Apartament znajduje się małej miejscowości Badesi. Nie jest to przesadnie interesujące miejsce, ale może stanowić dobrą bazę wypadową do zwiedzenia tej części wyspy, szczególnie że noclegi tu są tańsze niż w okolicznych miejscowościach. Jedna uwaga: samochód jest niezbędny. Tu możesz sprawdzić aktualne ceny apartamentów!Sa Mirada Apartments – to nasze centrum dowodzenia podczas wizyty na południu Sardynii. Wypasiony apartament blisko centrum Villasimius, niestety sporo droższy niż pierwszy z polecanych (1440 zł za pięć nocy). Ale czego się nie robi, by spać w odrobinie luksusu? 😉 Tu możesz sprawdzić aktualne ceny apartamentów!Na co uważać przy noclegu na własną rękę?Przy poszukiwaniu noclegu na własną rękę, przede wszystkim należy uważać wspomniane wyżej opłaty dodatkowe! Często dopisane są drobnym drukiem, a potrafią nawet podwoić łączny koszt wynajmu. Oprócz tego, zawsze warto też sprawdzić jego dokładną lokalizację na rezerwą podchodźcie do zapewnień właścicieli w kwestii na przykład odległości od morza. To, że dany apartament znajduje się 200 metrów od morza wcale bowiem nie wyklucza, że od najbliższej plaży może go dzielić dwadzieścia minut tego pamiętajcie, że nawet jeśli już dopłacicie za ręczniki, to 99% nie będą to ręczniki plażowe. Te musicie zabrać ze zobaczyć?Sardynia oferuje dużo ciekawych miejsc, z których niestety nie wszystkie dane mi było zobaczyć. Byliśmy tam dziesięć dni, ale raz, że jest to dosyć duża wyspa, więc ciężko ogarnąć, a dwa, że podróżowanie z dziećmi nakłada niestety sporo część wyspyCapo Caccia. Zejście do Groty NeptunaNa północy mogę polecić zjawiskowo piękny klif Capo Caccia oraz znajdującą się u jego podnóży Grotę Neptuna. Będąc w okolicy warto również zajrzeć do uroczego miasta na południe od Alghero, znajduje się piękne miasteczko Bosa, które również polecam, choć widziałem je zaledwie rajskich plaż nie powinni być zawiedzeni znajdującą się na północno-zachodnim skrawku Sardynii plażą La Pelosa, która jest niestety równie piękna, co zatłoczona. Jeżeli komuś mało, to może jeszcze odwiedzić całkiem przyjemną Spaggia Li La PelosaPołudniowo-wschodnia część wyspyMamy tu stolicę Sardynii, czyli miasto Cagliari, które pan Koszmarny widział jedynie przez szybę (najpierw samolotu, a potem samochodu). Miłośnikom plażowania do gustu może przypaść leżące na samym południu Villasimius, które wydaje się fajną (i co ważniejsze nieco tańszą) alternatywą dla położonego tuż obok słynnego Costa – niby kurort, ale znośniePlaża w VillasimiusZresztą wszystkie atrakcje Sardynii, które pan Koszmarny odwiedził (jak również te, których nie odwiedził), znajdziecie w innych wpisach. Zachęcam do dotrzeć na Sardynię?Nie otwierajcie atlasów, ja wam wszystko wyjaśnię. Otóż Sardynia jest wyspą, co nieco ogranicza szanse, by dotrzeć tam na piechotę. Jeżeli więc nie macie doczepionych bionicznych płetw, to zostają wam właściwie dwa rozwiązania…PromBardziej czasochłonna opcja, ale w niektórych sytuacjach, na przykład jeżeli robicie sobie dłuższą objazdówkę po Włoszech, może mieć jakiś tam sens. Promy odpływają między innymi z Civitavecchia, Neapolu, Palermo i dopływają do Cagliari, Porto Torres lub Arbatax. Ceny za dwie osoby w samochodzie osobowym zaczynają się od 900 zł (w obie strony). Nieco tańsze są połączenia promowe z Korsyki, lecz tu, o ile pani od geografii w podstawówce nie wprowadziła w błąd, dochodzi jeszcze koszt dopłynięcia na samą Korsykę. Dokładne połączenia możecie wyszukać (a nawet nabyć bilety) pod tym nie jestem zwolennikiem dopływania promem na takie wyspy jak Sardynia, choć rzecz jasna dojazd własnym autem ma swoje zalety (na przykład można zabrać większy bagaż). Przy czterech osobach cena dojazdu oraz promu powinna być porównywalna do ceny lotu samolotem oraz wynajęcia samochodu na zdaniem lepsza opcja niż prom, szczególnie, że na Sardynię latają z Polski tanie linie. Najwięcej połączeń oferuje Ryanair, który z kilku miast (Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań) lata do Cagliari. Jest też Wizzair, którym można polecieć do Alghero. Jeżeli chodzi o ceny, to spokojnie da się znaleźć coś w okolicach 300 zł (za jedną osobę, w obie strony). Czasem można też trafić na cenę bliższą 200 zł – wtedy można mówić o prawdziwej bezpośredni z Polski trwa około 2,5 godziny. Ponieważ ceny połączeń bezpośrednich są w miarę rozsądne, moim zdaniem nie ma większego sensu by kombinować z przesiadkami. Pan Koszmarny za lot powrotny na trasie Modlin-Cagliari w maju zapłacił 1070 zł. To cena za trzy osoby oraz jedną pół-osobę w postaci chcecie znaleźć najlepszy lot dla siebie, to polecam sprawdzić dostępne opcje w Skyscanner lub wyszukiwarce lotów na Sardynię, ale nie ma nic w dobrej cenie? Jeśli szukasz innych pomysłów na wiosenny urlop, to sprawdź gdzie lecieć w maju na wakacje, a także gdzie jest ciepło w zjeść?Ponieważ pan Koszmarny jest fanatykiem owoców morza, to w kwestii doboru posiłku ma tylko jedną radę: jedzcie wszystko, czy to będzie grillowana ośmiornica czy po prostu krewetki 😉Jeżeli macie zamiar stołować się na mieście, to pamiętajcie, że na Sardynii, spotkacie się z przedziwnym zjawiskiem o nazwie sjesta. Przedziwne zjawisko o nazwie sjesta sprawi, że nie będziecie mogli zjeść wtedy, kiedy będziecie głodni. W jakich godzinach trwa sjesta? Żebym ja to wiedział 🙂 Nie ma stałych godzin zamknięcia knajp, to znaczy są, ale w każdym miejscu nieco inne. Generalnie można założyć, że po 13 jest już problem, by zjeść coś na mieście i problem ten przestaje być problemem dopiero w okolicach 19, kiedy to zaczynają się otwierać wszystkie Sardynii, jak wszędzie Włoszech, większość knajp doliczy nam do rachunku tak zwane coperto, czyli opłatę za nakrycie stołu. Opłata ta wynosi zwykle od 1 do 2,5 euro za osobę i nie ma sposobu, by się od niej wywinąć 😉Co warto wiedzieć przed podróżą?CenyDrogie, drogie, wszystko drogie. Drogie są panie, które ten wpis czytają, jak i droga jest sama Sardynia. No ale to w końcu Włochy, nikt przecież nie mówił, że ma być kosztach noclegów, wynajęcia samochodu oraz samolotu pisałem już wyżej. Teraz powiem tylko, że obiad w restauracji kosztował nas zwykle w okolicach 40-50 euro (dwie osoby dorosłe plus jedno dziecko, które coś tam je oraz jedno, które śpi). Ceny w sklepach zdecydowanie wyższe niż w Polsce. Koszt benzyny wynosi od 1,5 euro do 1,8 euro za Sardynia należy do Włoch, jeżeli znasz włoski to nie będziesz miał problemów, by się dogadać. Podobnie w przypadku, gdy płynnie posługujesz się językiem sardyńskim – większość mieszkańców potrafi mówić również tym przedziwnym narzeczu. Nie znasz włoskiego ani sardyńskiego? Nic straconego 🙂 Możesz jechać do Alghero, gdzie spora część lokalsów posługuje się co robić w sytuacji, gdy nie znasz ani włoskiego, ani sardyńskiego, ani katalońskiego? W miejscach bardziej turystycznych nie powinno być większych problemów z dogadaniem się w języku angielskim. W miejscach turystycznych nieco mniej pozostaje natomiast zawsze skuteczny amatorski migowy, który z całego serca polecam!ŚmieciSardyńczycy mają pierdolca na punkcie śmieci. Serio. Właściciele wynajmowanych przez was mieszkań na 99% poproszą was o segregowanie odpadów, z ich perspektywy (no i oczywiście z perspektywy naszej planety) jest to bardzo istotna kwestia. Wynika to z tego, że wywóz nieczystości jest tam cholernie drogi (znacznie, ale to znacznie droższy niż w Polsce). No cóż, jako że pan Koszmarny jest zwolennikiem dbania o środowisko naturalne, to jego rada może być tylko jedna: segregujcie śmieci! Zawsze, nie tylko w z dzieckiemCzy to dobry pomysł? No cóż, skoro już musicie brać ze sobą balast, to tak – nie jest to najgorszy pomysł 😉 Sardynia to dobre miejsce na podróż z dziećmi, choć oczywiście trzeba się liczyć z tym, że nie wszystko uda wam się rada: jeżeli będziecie lecieć z dzieckiem Ryanairem i planujecie wynająć na miejscu samochód, to warto zabrać ze sobą fotelik samochodowy. Jego przewóz jest darmowy, więc dzięki temu sporo zaoszczędzicie na miejscu (wypożyczalnie samochodów słono sobie liczą za foteliki).Sardynia z dzieckiem też ma swój tak w ogóle, czy warto jechać?Upić się warto. Ale jak już wytrzeźwiejecie to możecie jechać. Powinno być to już by było na tyle. Jeśli potrzebujesz więcej informacji o wypożyczeniu auta, to zapraszam do tekstu wynajem samochodu na - człowiek widmo, człowiek orkiestra. podróżnik, mąż, ojciec, póki co jeszcze nie dziad. podróże traktuje jako zło konieczne, co nie przeszkadza mu być niezastąpionym drogowskazem dla zagubionych duszyczek. blog podróżniczy to jego konik, pasja oraz szaleństwo w jednym.

polacy w świecie sardynia