0 likes, 0 comments. Jezus uzdrawia wszystkie choroby dzisiaj tak samo jak wtedy, gdy chodził po ziemi. Dziś jednak robi to poprzez swój Kościół, czyli n.. Yuzasaf został pochowany w Chanjar, na brzegu rzeki, w miejscu znanym obecnie jako Roza Bal. W 871 r. ery muzułmańskiej pochowano tam także Saida Nasir-ud-Dina, potomka imama Musy-Razy, który spoczął koło Yuzasafa". - wspomina źródło. Popularyzatorem koncepcji, iż Roza Bal jest grobowcem Jezusa był Mirza Ghulam Ahmad (1835-1908 PO pierwszej Pięćdziesiątnicy Apostołowie zostali napełnieni głębszym zrozumieniem tego, kim byli w Chrystusie. Od tego momentu zaczęli żyć, poruszać się i istnieć „w imieniu Jezusa”. W IMIENIU Pierwsze pięć rozdziałów Dziejów Apostolskich to „teologia imienia”. Po Podstawą słów jakie wypowiadamy przy zanurzeniu w wodzie jest tekst z Mat.28:19 “Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” oraz omawiany już szósty rozdział Listu do Rzymian. Jeśli zrozumiemy czym jest chrzest w śmierć Chrystusa, to będziemy mogli dobrać jak W trakcie nauczania – ustnego przekazu – słowa Jezusa były wyjaśniane przez Apostołów i przystosowywane do potrzeb wspólnoty, która je przyjmowała. Ewangelia głoszona żywym słowem, przekazywana przez tradycję i przeżywana w wierze przez Kościół jest faktem najwcześniejszym – znacznie poprzedzającym okres spisania Czy kapłani – ich pomocnicy mogą także uzdrawiać w imię Jezusa Chrystusa? Są takie miejsca, w których codziennie dokonuje się miliony uzdrowień na całym świecie. To konfesjonały, gdzie ludzkie serca podnoszą się z grzechów i zaczynają bić na nowo ku Chrystusowi. Tajemnica pojednania w każdej spowiedzi jest najwspanialszym . Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 2008 w08 ss. 11-14 JEZUS często nauczał o modlitwie. W jego czasach żydowscy przywódcy religijni modlili się „na rogach szerokich ulic”. W jakim celu? „Aby ich ludzie widzieli”. Pragnęli być podziwiani za pobożność. Wypowiadali długie modlitwy, ciągle powtarzając te same frazy, jak gdyby „używanie wielu słów” gwarantowało wysłuchanie ich próśb (Mateusza 6:5-8). Jezus oświadczył, że ich wysiłki są daremne, i tym samym pokazał szczerym osobom, czego powinny unikać w modlitwach. Ale nie poprzestał na pokazaniu, jak nie należy się modlić. Uczył, że w modlitwach powinniśmy dawać wyraz pragnieniu, by imię Boga zostało uświęcone, by nadeszło Jego Królestwo i by spełniała się Jego wola. Zapewnił też, że stosowne jest proszenie Boga o pomoc w sprawach osobistych (Mateusza 6:9-13; Łukasza 11:2-4). Za pomocą przykładów pokazał, że nasze modlitwy będą wysłuchiwane, jeśli okażemy wytrwałość, wiarę i pokorę (Łukasza 11:5-13; 18:1-14). Sam zresztą też stosował się do tych zasad (Mateusza 14:23; Marka 1:35). Pouczenia te niewątpliwie pomogły naśladowcom Jezusa modlić się we właściwy sposób. Ale w ostatnią noc swego ziemskiego życia Mistrz udzielił uczniom najważniejszej lekcji dotyczącej modlitwy. „Punkt zwrotny w historii modlitw” Przez większą część ostatniego wieczora przed śmiercią Jezus udzielał zachęt swym wiernym apostołom. Była to stosowna okazja, by powiedzieć coś nowego. „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” — rzekł Jezus. „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie”. Potem dał im pokrzepiającą obietnicę: „O cokolwiek poprosicie w imię moje, ja to uczynię, żeby Ojciec był otoczony chwałą w związku z Synem. Jeżeli poprosicie o coś w imię moje, ja to uczynię”. Pod koniec rozmowy dodał: „Aż do tej chwili nie prosiliście o nic w moje imię. Proście, a otrzymacie, żeby wasza radość osiągnęła pełnię” (Jana 14:6, 13, 14; 16:24). Były to niezwykle ważne słowa. W pewnym dziele nazwano je „punktem zwrotnym w historii modlitw”. Jezus nie sugerował, by odtąd modlić się do niego zamiast do Boga. Wskazał po prostu nową drogę przystępu do Jehowy. Co prawda Bóg zawsze wysłuchiwał modlitwy swoich wiernych sług (1 Samuela 1:9-19; Psalm 65:2). Ale odkąd związał się przymierzem z narodem izraelskim, osoby pragnące być przez Niego wysłuchiwane musiały uznawać, że Izrael jest ludem wybranym. Później, od czasów Salomona, musiały uznawać, iż należy składać Bogu ofiary w świątyni (Powtórzonego Prawa 9:29; 2 Kronik 6:32, 33). Niemniej te postanowienia były tymczasowe. Jak wyjaśnił apostoł Paweł, Prawo nadane Izraelowi i ofiary składane w świątyni stanowiły „cień mających nadejść dóbr, a nie samą ich istotę” (Hebrajczyków 10:1, 2). Ów „cień” miał ustąpić miejsca „rzeczywistości” (Kolosan 2:17). Od 33 roku warunkiem nawiązania więzi z Jehową nie jest już przestrzeganie Prawa Mojżeszowego. U jej podstaw leży okazywanie posłuszeństwa temu, na kogo to Prawo proroczo wskazywało — Chrystusowi Jezusowi (Jana 15:14-16; Galatów 3:24, 25). „Imię, które przewyższa wszelkie inne imię” Jezus, wskazując wznioślejszą drogę przystępu do Jehowy, utożsamił się z wpływowym przyjacielem, za którego sprawą nasze modlitwy mogą być wysłuchiwane przez Boga. Dzięki czemu Jezus może występować w takiej roli? Ponieważ wszyscy rodzimy się w grzechu, żadne nasze uczynki ani ofiary nie mogą nas z niego oczyścić ani dać nam prawa nawiązania bliskich stosunków ze świętym Bogiem, Jehową (Rzymian 3:20, 24; Hebrajczyków 1:3, 4). Ale Jezus złożył w ofierze swe doskonałe człowiecze życie i dał okup za grzechy ludzkości, pilnie potrzebującej odkupienia (Rzymian 5:12, 18, 19). Odtąd każdy, kto tego pragnie, może stać się czystym w oczach Jehowy i przystępować do Niego ze „swobodą mowy” — ale pod warunkiem, że przejawia wiarę w złożoną przez Jezusa ofiarę okupu i modli się w jego imię (Efezjan 3:11, 12). Gdy modlimy się w imię Jezusa, dajemy wyraz wierze w co najmniej trzy aspekty jego roli w urzeczywistnieniu zamierzenia Bożego: 1) Jezus jest „Barankiem Bożym”, którego ofiara stanowi podstawę przebaczenia grzechów. 2) Został wskrzeszony przez Jehowę i obecnie działa jako „arcykapłan”, by udostępniać błogosławieństwa wynikające z okupu. 3) Tylko on jest „drogą” umożliwiającą nam przybliżanie się do Jehowy w modlitwie (Jana 1:29; 14:6; Hebrajczyków 4:14, 15). Zanoszenie modlitw w imię Jezusa jest także wyrazem szacunku dla niego samego. Taki szacunek jest stosowny, ponieważ wolą Jehowy jest, by „w imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano (...) i żeby wszelki język otwarcie uznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga, Ojca” (Filipian 2:10, 11). Przede wszystkim jednak modlitwy zanoszone w imię Jezusa wysławiają Jehowę — Tego, który oddał swego Syna dla naszego dobra (Jana 3:16). Powinniśmy się modlić „całym swym sercem”, a nie w sposób mechaniczny Aby nam ułatwić zrozumienie, jak wzniosłą pozycję zajmuje Jezus, Biblia używa w stosunku do niego różnych tytułów. Dzięki temu dostrzegamy liczne korzyści, jakie jego służba przynosi nam obecnie i jakie przyniesie w przyszłości. (Zobacz ramkę „Wzniosła rola Jezusa”). Jezus rzeczywiście otrzymał „imię, które przewyższa wszelkie inne imię”.* Powierzono mu pełnię władzy w niebie i na ziemi (Filipian 2:9; Mateusza 28:18). Coś więcej niż zwyczaj Jeśli zatem chcemy, by Jehowa wysłuchiwał naszych modlitw, musimy je zanosić w imię Jezusa (Jana 14:13, 14). Ale nie chodzi o to, by z przyzwyczajenia używać formułki „w imię Jezusa”. Dlaczego? Zilustrujmy to przykładem. Gdybyś dostał od kogoś oficjalny list kończący się sformułowaniem „z wyrazami szacunku” lub „z poważaniem”, czy byłbyś przekonany, że nadawca naprawdę uzewnętrznia swoje uczucia, czy też po prostu czyni zadość przyjętym zwyczajom? Posługiwanie się imieniem Jezusa w naszych modlitwach ma głębsze znaczenie niż stosowanie zwrotów grzecznościowych w liście. Mamy się modlić „nieustannie”, ale też „całym swym sercem”, a nie w sposób mechaniczny (1 Tesaloniczan 5:17; Psalm 119:145). Jak unikać posługiwania się wyrażeniem „w imię Jezusa” niczym zdawkową formułką? Warto rozmyślać nad ujmującymi przymiotami Jezusa. Pomyśl, co już dla ciebie zrobił i co jeszcze chce uczynić. W modlitwach dziękuj Jehowie i wychwalaj Go za cudowny sposób, w jaki posłużył się swym Synem. Pomoże ci to jeszcze bardziej ufać w spełnienie się obietnicy Jezusa: „Jeżeli o coś poprosicie Ojca, da wam w imię moje” (Jana 16:23). W ostatnich czasach za posługę uwalniania zabierają się coraz częściej osoby niepowołane do tego: zwykli oszuści i ludzie, którzy dokonują egzorcyzmów wbrew przykazaniom Jezusa oraz za pieniądze. Ich działania przynoszą opłakane skutki. Są to najczęściej bioenergoterapeuci, wróżki, zaklinacze, znachorzy. Bardzo często reklamują się w internecie i czasopismach. Ich działania sprowadzają się do ukrytego okultyzmu i spirytyzmu. Czy takie „egzorcyzmy” mają rzeczywistą moc uwalniania? Egzorcyzm przeprowadzany przez niepowołane osoby staje się źródłem sensacji, plotek i licznych nieporozumień i, co gorsza, poważnych zagrożeń nie tylko dla duszy, ale i ciała. Dlatego, jeśli potrzebne jest rozeznanie lub pomoc egzorcysty dla osoby opętanej, zwracaj się wyłącznie do kapłanów katolickich, wyznaczonych w Twojej diecezji do pełnienia posługi egzorcystycznej. Nie bój się prosić o pomoc księdza ze swojej parafii, nierzadko jego pomoc będzie wystarczająca. Zawsze unikaj osób, które proponują ci pomoc poza kościołem i za pieniądze. Pamiętaj, że fałszywe egzorcyzmy mają miejsce wtedy: gdy są czynione w imieniu Jezusa ale przez osoby niepowołane (świeckich „egzorcystów”, znachorów, bioenergoterapeutów, wróżki i wszystkich innych, którzy odprawiają egzorcyzmy bez zgody biskupa). gdy są czynione wezwaniami do pogańskich bóstw, tajemniczych energii, wahadełek i w pogańskich obrzędach, poprzez magię, wzywanie duchów itd. gdy są czynione interesownie, za pieniądze lub inne dobra, gdy dotyczą rzekomego wypędzania duchów zmarłych, fluidów, tworów kosmicznych, ciał astralnych i tajemniczych bóstw i energii. Co na to Biblia? 1. Wiele osób świeckich podejmujących egzorcyzmy usprawiedliwia się biblijnym cytatem: „Wtedy Jan rzekł do Niego:”Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” (Mk 9, 38-9) Kto jest przeciwko nam? – Z pewnością właśnie fałszywi egzorcyści, którzy świadomie działają w nieposłuszeństwie. Kodeks Prawa Kanonicznego uczy, że: „Nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca specjalnego i wyraźnego zezwolenia.” (KPK 1172 §1) Zezwolenia takiego udziela ordynariusz miejsca (zwykle biskup) prezbiterowi, który odznacza się „pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia” (KPK 1172 § 2) . Zły duch – czego dowodzi praktyka – nie opuści opętanej lub dręczonej osoby jeśli egzorcyzmów podejmuje się osoba nieupoważniona, hochsztapler, „uzdrawiacz”. Dotyczy to także kapłanów, którzy w nieposłuszeństwie lub z braku wiedzy i roztropności przeprowadzają egzorcyzmy nad osobą opętaną bez zgody biskupa. 2. Samowolne próby przeprowadzania egzorcyzmów na osobach opętanych mogą mieć tragiczny skutek. Pismo święte zawiera historię o wędrownych egzorcystach żydowskich, którzy próbowali wzywać imienia Pana Jezusa nad opętanymi przez złego ducha. „Zaklinam was przez Pana Jezusa, którego głosi Paweł – mówili. Czyniło to siedmiu synów niejakiego Skewasa, arcykapłana żydowskiego. Zły duch odpowiedział im: Znam Jezusa i wiem o Pawle, a wy coście za jedni? I rzucił się na nich człowiek, w którym był zły duch, powalił wszystkich i pobił tak, że nadzy i poranieni uciekli z owego domu. Dowiedzieli się o tym wszyscy Żydzi i Grecy, mieszkający w Efezie, i strach padł na wszystkich, i wysławiano imię Pana Jezusa. (Dz 19, 13-17).Dowodzi to, że nie każdy posiada władzę nad złym duchem. Aby zwyciężyć szatana nie wystarczy tylko wymawiać Imię Jezus, ale potrzebna jest rzeczywista, prawdziwa wiara i przygotowanie. Drugi wniosek: diabelska agresja może boleśnie dotknąć osoby biorące udział w takim „egzorcyzmie” tak, jak to miało miejsce w cytowanym fragmencie! 3. Samo wzywanie Jezusa nie jest usprawiedliwieniem dla świeckich egzorcystów. W ich wykonaniu przypomina to raczej stosowanie zaklęcia, posługiwanie się Imieniem Bożym na sposób magiczny, za czym nie idzie żadna długofalowa forma pomocy duszpasterskiej. Chrystus przestrzega w Ewangelii: „Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy (…) nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego Imienia? (…) Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości.” (Mt 7, 22-23). 4. Świecki egzorcysta będzie chciał za wszelką cenę wmówić działanie złego ducha. Bierze się to ze swoistej demonomani (albo „duchomanii”), ale także stąd, że egzorcyzmy stanowią dla niego źródło przychodów. Tymczasem egzorcyzm, błogosławieństwo u katolickiego księdza nic nie kosztuje, a nawet istnieje formalny zakaz brania najmniejszego podarku! Jezus nakazał swoim apostołom: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.” (Mt 10, 8-9) . Tymczasem uwolnienie (także na odległość!) u internetowych egzorcystów kosztuje. Przy takim „uwalnianiu” nie ma mowy o głoszeniu Dobrej Nowiny i dążeniu do szczerego nawrócenia osób dręczonych, co przecież stanowi fundament rzeczywistego uwolnienia. 5. Świeccy egzorcyści próbują poprzez egzorcyzmy uzdrawiać z chorób, widząc w wielu schorzeniach wpływ złego ducha i tym samym proponują swoje uzdrowicielskie usługi. Prowadzi to do zaprzestania terapii lekarskich przez pacjentów i w konsekwencji do pogorszenia się stanu fizycznego osoby dręczonej. Podkreślić tu trzeba olbrzymie niebezpieczeństwo, jakie kryje się w różnych terapiach tzw. „medycyny naturalnej”, która operuje tajemniczymi energiami i mocami, których skutków ubocznych nikt nie bada. Jest to poddawanie się pod działanie tajemnych sił, których nie potrafi zbadać żadna aparatura, a których stosowanie okazuje się być np. okultyzmem. 6. Relacje osób korzystających z usług świeckich egzorcystów: świadectwo Anny oraz artykuł prasowy Znachorzy od egzorcyzmów. "Wezwanie świętego imienia Jezus jest najprostszą drogą nieustannej modlitwy." Przedłużeniem / owocem modlitwy jest życie godne zaszczytnego Imienia, które wypowiedziano nad nami (por. Jk 2, 7) Cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko /czyńcie/ w imię Pana Jezusa (Kol 3, 17) ...aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa (2 Tes 1, 12) Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. (1 J 3, 23) Obietnica Jezusa Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. (J 16, 23-24) "Nowy Testament wkłada w nasze usta i utrwala w naszych sercach wezwania modlitwy do Chrystusa: Synu Boży, Słowo Boże, Panie, Zbawco, Baranku Boży... Jednak imieniem, które zawiera wszystko, jest właśnie imię, które Syn Boży otrzymuje w swoim Wcieleniu: JEZUS. Ludzkie wargi nie są w stanie wypowiedzieć Boskiego Imienia, ale Słowo Boże, przyjmując nasze człowieczeństwo, powierza je nam i możemy go wzywać: "Jezus", tzn. "JHWH zbawia”. Imię Jezus obejmuje wszystko: Boga i człowieka oraz całą ekonomię stworzenia i zbawienia. Modlić się, mówiąc "Jezus", oznacza wzywać Go, wołać do Niego w nas. Tylko Jego imię zawiera Obecność, którą oznacza. Jezus jest Zmartwychwstałym i ktokolwiek wzywa Jego Imienia, przyjmuje Syna Bożego, który go umiłował i siebie samego wydał za niego." Pisali na ten temat: zapytał(a) o 14:31 Z kąd się wzięło imię Jezusa i co te imię oznaczało w j. hebrajskim . Pomóżcie. Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 14:34 Bóg przez posłannictwo Archanioła Gabriela nadał imię Jezus Synowi Maryi. Imię to oznacza "Bóg zbawia" JEZUS(łac. forma gr. Iesoús, będącego odpowiednikiem hebr. Jeszúaʽ lub Jehoszúaʽ: „Jehowa jest wybawieniem”).Żydowski historyk Józef Flawiusz, żyjący w I w. wymienia ok. 12 pozabiblijnych postaci o tym imieniu. Pojawia się ono również w apokryficznych księgach sporządzonych w ostatnich wiekach Jak stąd wynika, było to w tamtych czasach dość popularne imię. rw74 odpowiedział(a) o 17:43 SKĄDImię wystarczy rozłożyć na czynniki pierwsze i wszystko jasne:Jezus - je ZUS - wszystko zjada, jak ZUSNajprościej tłumacząc, będziesz na niego płacił składki przez całe życie, a na koniec g... dostaniesz. 1. Wzięło się z języka Oznacza "Jahwe Zbawieniem"3. Miriam anioł Gabriel objawiając się powiedział by syna nazwała tym imieniem. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Istnieje wiele imion, którymi określano Syna Bożego. Już prorok Izajasz wymienia ich cały szereg: Emmanuel (Iz 7, 14), Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju (Iz 9, 6). Prorocy: Daniel i Ezechiel nazywają Mesjasza „Synem człowieczym” (Dn 7, 13), a Zachariasz powie o Nim: „a imię Jego Odrośl” (Za 6, 12). W Nowym Testamencie św. Jan Apostoł nazwie Syna Bożego „Słowem” (J 1, 1). Sam Jezus Chrystus da sobie nazwy: Syn człowieczy (Mt 24, 27. 30. 37. 39. 44), Światłość świata (J 8, 12), Droga, Prawda i Życie, Dobry Pasterz (J 10, 11; 14, 6) itp. Wszakże imieniem własnym Wcielonego Słowa jest Imię bowiem zostało nadane Mu przez samego niebieskiego Ojca jako imię własne: W szóstym miesiącu (od zwiastowania Zachariaszowi narodzenia św. Jana Chrzciciela) posłał Bóg Ojciec anioła Gabriela do miasta zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef… anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna i nadasz Mu imię Jezus” (Łk 1, 26-31). Św. Mateusz przypomina, że to samo polecenie otrzymał również św. Józef: Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1, 20-21). Pod tym też imieniem Słowo Wcielone odbiera największą cześć. Etymologicznie hebrajskie imię Jezus znaczy tyle, co Zbawca. Tak więc imię było synonimem posłannictwa, celu, dla którego Syn Boży przyszedł na ziemię. Imię to nadano Synowi Bożemu w ósmym dniu po narodzeniu, który liturgicznie przypada dnia 1 stycznia. Św. Łukasz tak nam krótko opisuje to wydarzenie: Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie (Matki) (Łk 2, 21). Sam Jezus powiedział o swoim Imieniu: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna” (J 16, 23-24). „Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego pili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 17-18). Apostołowie zawierzyli Chrystusowej obietnicy i spełniła się ona na nich w całej pełni. W imię Chrystusa czynili cuda. Św. Piotr do napotkanego kaleki od urodzenia mówi: „Nie mam srebra ani złota, ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!” (Dz 3, 6). Do zdumionego tym cudem tłumu Apostoł mówi: „Przez wiarę w Jego Imię temu człowiekowi, którego widzicie i którego znacie, Imię to przywróciło siły” (Dz 3, 16). To samo wyznanie powtórzy także przed najwyższą Radą żydowską: „Jeżeli przesłuchujecie nas w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych – że przez Niego ten człowiek stanął zdrowy… I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 10-12). Św. Paweł Imieniu Jezusa oddaje najwyższe pochwały: Uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezus zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych (Flp 1, 8-10). Wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko (czyńcie) w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego (Kol 3, 17). Jako cel swojej całej niezmordowanej działalności apostolskiej św. Paweł wskazuje: Aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa (Dz 16, 18). Także św. Paweł w imię Jezusa czynił cuda. Do szatana, który opętał pewną dziewczynę, woła: „Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, abyś z niej wyszedł!” (Dz 16, 18). Kult Imienia Jezus ma więc głębokie uzasadnienie w Piśmie Świętym. Tekstów to potwierdzających można by przytoczyć znacznie więcej (J 14, 13-14; Dz 5, 40-41; 9, 15-16; Hbr 1, 4; Rz 10, 13; 2 Kor 5, 20; Ap 7, 1-11). Św. Paweł tak się rozmiłował w tym Najświętszym Imieniu, że w swoich pismach wymienia je aż 254 razy. Kult Imienia Jezus jest żywy także w tradycji Kościoła. Św. Efrem, ilekroć napotkał to imię wypisane czy wyryte, całował je ze czcią. Orygenes o tym Imieniu pisze: Imię Jezus – to imię Wszechmocnego… To imię Pańskie niech będzie błogosławione na wieki. Św. Jan Złotousty: Imię Jezusa Chrystusa, gdy je uważnie rozważymy, oznajmia nam całe jego dobrodziejstwo. Nie bez przyczyny bowiem zostało nam dane. Jest ono skarbcem tysiąca dóbr. Przepiękny hymn ku czci Imienia Jezus ułożył św. Bernard z Clairvaux: Wszystkie Boże przymioty dają się słyszeć uszom moim na dźwięk Imienia Jezus. Czczym jest wszelki pokarm, gdy tym olejem nie jest namaszczony… Gdy piszesz, nie rozumiem, gdy tam nie czytam Jezusa. Gdy dyskusję wiedziesz i rozmawiasz, nie pojmuję, gdy nie dźwięczy w niej Imię Jezus… Jezus jest miodem w ustach moich, słodką melodią w uszach, radosną uciechą w sercu… Smuci się kto z was? Niech tylko Jezus przyjdzie do jego serca, niech wypłynie na jego usta – a oto wobec światłości Jego Imienia pierzchnie każda chmura i powróci wesele (Sermo 15 super Cantica). Św. Bernardyn ze Sieny nosił ze sobą tablicę, na której złotymi głoskami był wypisany monogram Pana Jezusa i w każdym kazaniu adorował to Imię. Mówił: O Imię Jezusa, wyniesione ponad wszelkie imię! O Imię zwycięskie! Radości aniołów, szczęście sprawiedliwych, przerażenie potępionych… Umysł się miesza, język drętwieje, wargi niezdolne są wyrzec słowo, gdy się ma sławić Najświętsze Imię Jezusa. Syn duchowy św. Bernardyna, bł. Władysław z Gielniowa, każde swoje kazanie rozpoczynał od Imienia Jezusa. W znanym wierszu o Męce Pańskiej każdą nową strofę rozpoczyna tym Najświętszym Imieniem. Kiedy w Wielki Piątek 1505 r. wymawiał Imię Jezus, wpadł w zachwyt i został porwany na oczach słuchaczy nad ambonę. Św. Wawrzyniec Justynian pisze: W przeciwnościach, w niebezpieczeństwach, w lęku – w domu, na drodze, na pustkowiu, na falach – gdziekolwiek się znajdziesz, wszędzie wzywaj Imienia Zbawiciela. Św. Redegunda, bł. Henryk Suzo i św. Joanna de Chantal na piersiach swoich wyryli Imię Jezusa. Św. Ignacy Loyola umieścił w herbie założonego przez siebie zakonu jezuitów monogram imienia Jezus. W wieku XV powstała litania do Imienia Jezus, co dowodzi powszechności kultu tegoż Imienia. Zwyczajem powszechnym we wszystkich niemal językach świata stało się pozdrowienie chrześcijańskie: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Pan Jezus ma jeszcze imię drugie, nadane Mu przez proroków i Jego wiernych wyznawców. Jest nim greckie imię Chrystus (hebrajskie – Mesjasz). Oznacza ono tyle, co „namaszczony” lub „Pomazaniec Pański”. Namaszczano w Starym Testamencie królów i arcykapłanów, a Duchem Świętym byli namaszczeni prorocy. Chrystus Pan jest Królem; jest Kapłanem (por. Hbr 4, 14 – 12, 2); jest także Prorokiem – On bowiem był celem wszystkich proroctw. On również wiele rzeczy przepowiedział: o sobie, jak też odnośnie losów ludzkości i świata. Od imienia Chrystusa otrzymali także imię Jego wyznawcy, najpierw w Antiochii, potem niedługo w całym świecie: W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami (Dz 11, 26). Ojcowie Kościoła i święci wiele razy podkreślali wagę tego Imienia. Tertulian pisze: Chrześcijanin – to drugi Chrystus. Św. Pacjanowi przypisuje się piękne wyznanie: Imię moje – chrześcijanin, nazwisko – katolik. Św. Grzegorz z Nyssy napomina: Jesteś chrześcijaninem, naśladuj Chrystusa… Nie noś tego Imienia na próżno. Podobnie pisze św. Leon I Wielki: Poznaj chrześcijaninie, godność twoją… Pamiętaj, jakiego Ciała jesteś członkiem. Św. Bernard przypomina: Od Chrystusa nazywamy się chrześcijanami… Czyż przeto nie tą drogą, którą podążał Chrystus, i my powinniśmy podążać? Chrześcijanie otrzymali imię od Chrystusa. To zaś zobowiązuje do czynu chrześcijańskiego – byśmy, będąc spadkobiercami imienia, byli również spadkobiercami Jego cnót. Do pierwszych i najpowszechniej spotykanych jeszcze dzisiaj symboli Jezusa Chrystusa należą Jego monogramy. W sztuce starożytnej były one wyrazem osoby. Najdawniejsze pochodzą już z wieku III. Do najdawniejszych należą: I X, co oznacza Jezus Chrystus; X P, co znaczy Chrystus; litery I i X nałożone na siebie, co oznacza Jezus Chrystus; wreszcie najczęściej spotykane monogramy IHS, literę P z nałożoną na nią literą X, co również oznacza Jezus Chrystus. Ostatni symbol ma o tyle jeszcze wymowę, że wyraźnie określa, iż Chrystus stał się naszym Zbawicielem przez ofiarę krzyża. Symbol przedostatni natomiast wywodzi się od czasów cesarza Konstantyna I Wielkiego, kiedy to ów władca kazał na sztandarach swoich wojsk umieścić ten symbol (po roku 313). Najwięcej rozpowszechnił się też on w świecie. Często do tego symbolu dodawano inne, wieniec laurowy jako znak zwycięstwa, litery alfa i omega, co oznacza wieczność i bóstwo Jezusa Chrystusa itp. Od wieku XV bardzo popularny stał się monogram Pana Jezusa, złożony z trzech liter: IHS. Jest to zlatinizowany skrót grecki imion: Iesus Christus. Wreszcie symbolem Pana Jezusa najdawniejszym, bo sięgającym wieku II, jest słowo greckieIchthys („ryba”). Był to umowny znak rozpoznawczy dla chrześcijan w czasie prześladowań. W literach tego słowa chrześcijanie odczytywali skrót greckich słów:Jesous Christos Theou Yios Soter, co znaczy: Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel. W Starym Testamencie tak wielką czcią otaczano imię Boga, że nie wolno go było wymawiać nawet kapłanom. Przy czytaniu publicznym zamieniano imię Jahwe na określenia zastępcze: Pan, Władca itp. Cześć Imienia Bożego wymaga, aby i dziś nie wymawiać go bez potrzeby. Drugie przykazanie Dekalogu mówi wyraźnie: „Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremnie”. Papież Klemens XII (+ 1534) pozwolił na osobne oficjum i Mszę świętą o Imieniu Jezus. Papież Innocenty XIII rozciągnął to święto na cały Kościół (1721), a papież św. Pius X wyznaczył je na niedzielę po Nowym Roku lub – gdy tej zabraknie – na 2 stycznia. Najnowsze, trzecie wydanie Mszału Rzymskiego, przypisało je jako wspomnienie dowolne na dzień 3 stycznia. Prawosławie praktykuje Modlitwę Jezusową, polegającą na wielokrotnym powtarzaniu imienia Jezus, znaną od pierwszych wieków chrześcijaństwa.

jak uzdrawiać w imię jezusa